środa, 1 stycznia 2014

Jak szukać noclegu w Internecie?

Mając na koncie kilkanaście (a może nawet kilkadziesiąt) wyjazdów w różne miejsca udało mi się wyrobić pewien standard wyszukiwania miejsc noclegowych, którym chciałbym się teraz podzielić. Mam na swojej liście kilka wytycznych.

Nocleg blisko centrum miasta

Dotyczy oczywiście wyjazdów typu city-break. Wyjeżdżając na przedłużony weekend nie chcemy tracić czasu na komunikację miejską, czy dojazdy w różne miejsca z atrakcjami. Lepiej dopłacić nieco więcej do noclegu, aby móc zobaczyć więcej lokalnych atrakcji, bo przecież autobusy, tramwaje czy metro nie są zbyt atrakcyjne (no chyba że w Lizbonie).

Nocleg blisko „cywilizacji” ma też tą zaletę, że łatwiej jest dorwać sklep spożywczy, gdzie możemy zakupić bułki z samego rana (o ile zdecydowaliśmy się na wynajem mieszkania i o wyżywienie musimy zadbać sami). Minusem tego jest jednak to, że w centrum z reguły ceny są wyższe.

Średnia ocena gości to minimum 80%

Choć im więcej tym lepiej, ale wraz z oceną rośnie też cena. My chcemy aby było czysto, schludnie, a po pokoju nie biegały karaluchy. Miejsce musi też zapewniać ręczniki (choć teraz to standard), a rozchodzi się o zredukowanie wielkości bagażu. Im lżej tym lepiej!

Każdy serwis ma swój system oceniania, od 1 do 5, od 1 do 10, czy procentowy – ważne aby w przeliczeniu na procenty ocena miejsca noclegowego nie była niższa niż 80%.

Rozsądna cena

Nie chcemy przepłacać za sieciowe hotele, czy dodatkowe gwiazdki – to nie w naszym stylu, tym bardziej że tu płacimy za markę i wiele udogodnień z których nie skorzystamy. Bo ma ktoś czas na basen podczas city-break?

Magda ma dodatkowo zmysł estetyki, a więc lubi miejsca ładnie i stylowo urządzone. W przypadku hoteli nie jest to może tak istotne (bo wiele pokoi wygląda po prostu standardowo i identycznie), ale gdy poszukujemy mieszkania na wynajem, np. korzystając z AirBnb lub Wimdu, to wówczas po sposobie urządzenia mieszkania czy pokoju możemy zobaczyć z jakim gospodarzem mamy do czynienia. A więc od razu odpadają miejsca zabałaganione i nieremontowane od dziesięcioleci, a przede wszystkim te, gdzie na zdjęciach łazienki wiszą brudne gacie gospodarza, a w sypialni łóżko jest „rozmemłane”. Bo jeśli ktoś nie przyłożył się, aby ładnie zaprezentować swoje mieszkanie, to jak się przyłoży aby nas tam ugościć? Patrzymy również na łóżko na zdjęciu, czy przynajmniej wygląda na wygodne.

Darmowe WiFi

W dzisiejszych czasach darmowy Internet jest niezbędny, ale nie po to by przesiadywać na fejsie, ale by np. zarezerwować bilety do muzeum, sprawdzić rozkład jazdy komunikacji miejskiej czy prognozę pogody na kolejny dzień, albo po prostu być w kontakcie z bliskimi. Tu przydaje się Skype zasilony w gotówkę, co daje nam możliwość wysyłania SMS-ów i telefonowania do Polski w bardzo niskich cenach.

Idealnym przykładem korzyści z WiFi niech będzie Barcelona, gdzie bilety do wielu miejsc można kupować online (za dopłatą 1-2 zł), omijając tym samym strasznie długie kolejki, np. do katedry Sagrada Familia. Naprawdę wolę oszczędzić sobie bezmyślnego stania przez jedną czy dwie godziny, bo w tym czasie można zrobić mnóstwo ciekawszych rzeczy!

Wyjątkiem są miejsca, gdzie danego dnia akurat wstęp jest za darmo (często taką „promocję” oferują w poniedziałki muzea) – na taką sytuację nic się nie poradzi, trzeba odstać swoje, a w kolejce może się uda poznać kogoś interesującego.

Dostęp do kuchni

Lub co najmniej czajnik. Jeśli poszukujemy mieszkania to warto mieć dostęp do kuchni, aby móc zrobić sobie pyszne śniadanko, napić się kawy, czy czasem odgrzać coś w mikrofali. Niestety, wciąż żyjemy w biednym kraju i stołowanie się codziennie „na mieście” w wielu turystycznych miejscach sporo kosztuje.

Jeśli poszukujemy hotelu, to powinien mieć w pokoju przynajmniej czajnik – bo dzień bez porannej kawy czy herbaty jest dniem straconym. A możliwość zagotowania wody pozwoli nam w ekstremalnych przypadkach zalać sobie kubek z zupką w proszku (choć nie polecam tego świństwa, ale warto zawsze mieć taką możliwość).

Opcjonalnie: Transfer z lotniska

Niektóre hostele czy mieszkania oferują darmowy transfer z lotniska czy promu. Jeśli mam do wyboru dwa miejsca o podobnym standardzie, ale to drugie oferuje transfer – to wybiorę to drugie. Jest po prostu szybciej – oszczędzamy mnóstwo czasu na zakup biletów, przesiadki czy ostatecznie poszukiwanie dokładnego numeru budynku i mieszkania.

Opcjonalnie: Parking

Jeśli planuję wynająć na miejscu auto, to patrzę, czy do lokalu przynależy bezpłatny parking. Hotele najczęściej każą sobie dodatkowo płacić, ale niektóre hostele czy mieszkania mają swoje miejsce parkingowe dla gości. Ideałem byłby parking, gdyż auto jest bezpieczniejsze, trudniej je będzie komuś ukraść, zarysować czy uszkodzić w jeszcze inny sposób.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza